wtorek, 18 września 2007

przepraszam, ale zamykamy



















[bruksela, mikrogaleria na rue de la regence, 16.09]

przynajmniej na chwilę bierzemy plecak na 4 spusty do szafy. część odkrywcza idzie pod klucz. i nie ma co się miotać między ścianami, jeszcze sobie człowiek niepotrzebnie głowę rozbije.

a tak przynajmniej przez tydzień człowiek pomóżdży będzie uczył się wyobrażać. że to, co przeczytane w białym pokoju, istnieje i ma się dobrze gdzieś poza.

--

książki przyszły rano ze szwecji i z anglii. plecak z właścicielem wczoraj z belgii. wszystko razem spotkało się dziś w danii przy chińskiej herbacie oraz indyjskim obiedzie i postanowiło współdziałać przez chwilę. bookworm mode on.

Brak komentarzy: